środa, 17 lutego 2016

                                                   Uta no prince sama 1

                                            

Skądś go znam.....

Yay! Dostałam się do tej znanej akademii dla kompozytorów i idolów! Ale ze względu na to, że jestem okropną łamagą, musiałam 2-3 razy szukać mojego pokoju. Podobnież wprowadzili możliwość mieszkania z płcią przeciwną, oraz romanse (Czyli można dziewczyna + dziewczyna? wow...) kiedy przechodziłam, zauważyłam chłopaka o blond włosach z różowymi końcówkami, i niskim wzrostem (przynajmniej wyższy ode mnie ;-;) Który dusi chłopaka o granatowych włosach, i już był wyższy od naszej dwójki.
-Tokiya! Uduszę cię!!! Będę ci to wypominał do końca życia!-Powiedział ten mniejszy.
-Że co? Że mimo wzrostu tej dziewczyny, nie będziesz miał u niej szans, i że odbiorę ci ją?-Zaśmiał się ,, Granatowy'' (No co? Muszę ich jakoś nazywać! :c) I akurat byli pod moimi drzwiami....
-Przepraszam że się wtrącam, ale blokujecie mi drzwi.... - Chłopak stanął jak wyryty z ogromnym rumieńcem, a ,,Tokiya'' odpowiedział spokojnie.
-Przepraszamy, nie ma problemu. Przy okazji jestem Tokiya, a ty?
-Monika. A ty?- Wskazałam na chłopca, ale ten wyjąkał....
-S-Syo....- Chłopak podał mi rękę, i mu przyjaźnie podałam.
-Monika.... To po jakiemu to imię?
-Znaczenie greckie, ale tak to polskie.
-Czyli.... Jesteś Polką?- Syo zrobił wytrzeszcz.
-Jeśli cię to tak interesuje, to tak.-Uśmiechnęłam się.-To co, wejdziecie do mojego pokoju?
Chłopacy się zgodzili. Otworzyłam drzwi... i oniemiałam. Jaki duży pokój!
-Dyro powiedział, że będziesz dzielić pokój ze mną, a zostajesz przydzielona do klasy S.- Rzekł Tokiya. (Uwielbiam go za tą wiadomość!)
Uśmiechnęłam się na tą wieść. Syo i Tokiya pomogli mi w rozpakowaniu się, ale się zdziwili, gdy zobaczyli moją niebieską bransoletkę, ze zdjęciem lamy.
-No co? Ulubionego zwierzęcia nie można mieć?- Spojrzałam na nich pytająco. Wtem usłyszałam głośne krzyki.
-SYO-CHAN!!! WIDZĘ MALUTKĄ, SŁODZIUTKĄ WRÓŻKĘ!!- Osobą krzyczącą był chłopak jeszcze wyższy, z zielonymi oczami, i okularami ,,A~la kujonki''
-Natsuki!!! Jak śmiesz się na nią rzucać!!??- Wykrzyknął Syo, wkurzony chyba jego obecnością.
-Cześć jestem Natsuki, ty pewnie jesteś Monika, moja daleka kuzynka. - Uśmiechnął się do mnie, a ja zrobiłam wytrzeszcz (w sumie skądś go znam).
-Ych... Skąd wiesz?
-Jestem ze strony twojej mamy! Nasze mamy były kuzynkami!
-A więc... miło mi cię poznać Natsuki!- Życzliwie się uśmiechnęłam. Czemu powiedział na mnie malutka? :c Może i jestem mała, ale kształty no..... wiadomo. Czasami chciałabym się pozbyć mojego dużego biustu, średniego tyłka, i..... ej! W sumie, kocham moją figurę ,, Klepsydrę'' ;3 Wyszłam z pokoju z chłopakami, i udaliśmy się na stołówkę. Pierwsze co, to zauważyłam chichoczące dziewczyny, które były obok chłopaka o przystojnej urodzie, i długich włosach. (Jak dla mnie gender..)  Pewnie mnie zauważył, gdyż zmierzał w moją stronę, a za nim ciągnął się sznureczek dziewczyn. Biedne. I tak nie zwróci na nie uwagi....
-Widzę że w szkole mamy nową, seksowną panienkę.- Mrugnął do mnie porozumiewawczo.
-Sorry, ale nie łapię aluzji. ,,Kapiszszi?''
-Lubię ostre panienki.- I złapał mnie jedną ręką w talii, a drugą złapał mnie za podbródek.
-Ren-san, już ci mówiłem. Nie gub kolejnej dziewczyny w swoim ,,świecie''- Powiedział kolejny chłopak, też z granatowymi włosami, które były przylizane ,,Na moją babcię'' miał jeszcze pieprzyk po mojej lewej stronie, pod okiem.
-Heh, po prostu nie umiesz się bawić. Nie, mała owieczko?
-Hej! Mam taki układ! Nie walnę cię z liścia, jeśli mnie puścisz!
-Wybacz, ale mi jest miło tak stać, i cię nie puszczę.
-Ku*wa....- Warknęłam do siebie.
-Huh? Po jakiemu to było?-Spojrzał się na mnie zdziwiony ,,Ren''
-Po Polsku....
-Polka? Nie kłamali, jak mówili że Polki takie ładne....
Moja kolej! Wyślizgnęłam się i zakupiłam sobie jedzenie, po czym nałożyłam słuchawki, i słuchałam muzyki. Syo się caaały czas gapił na mnie, a kiedy oderwałam wzrok od mojego posiłku, czerwony spuścił wzrok. Jednak ciszę przerwał Natsuki.
-Monika, wiesz że wszystko wiem na twój temat?
-Tak?- Byłam zaskoczona- Będę zaszczycona, jeśli mi powiesz co wiesz.
-A więc.... twój ulubiony kolor to niebieski, lubisz lamy, BA! Ty je kochasz! Uwielbiasz zimę, masz bzika na punkcie czytania, i nigdy się nie całowała.....- Zaczerwieniona zakryłam mu usta ręką.
-Hej! To nic złego! Syo-chan też się nigdy nie cało....
-Zamknij się!!!- Syo wpadł w szał. Był tak samo czerwony jak ja.
 -Hej! Widzę że jesteś nowa, nie? Jestem Ittoki!- Pomachał mi energicznie chłopak z czerwonymi włosami.
-Cześć jestem Monika, i tak, jestem Polką.-Zaśmiałam się na reakcję chłopaka.
-Polska? Z wielką chęcią odwiedzę ten kraj!Dobra, ja już lecę do zobaczenia!
-Do zobaczenia! Dobra chłopaki, ja już idę.-Zarzuciłam torbę na ramię, i udałam się do ogrodów. W ciszy nuciłam sobie piosenki Adama Levin'a. Uwielbiałam jego piosenki. Jakoś mnie uspokajały, po ciężkim dniu. Rozpuściłam moje długie, gęste włosy, i zauważyłam kotka.
-Hej mały.... Skąd się tu wziąłeś?- Kociak zamienił się w chłopaka. (JAKI IDOTA PISZE MOJE ŻYCIE?!)
-Witaj mała księżniczko. Jestem Cecil-San.
-Monika. Miło mi....- Odparłam trochę wystraszona.
-Nie bój się. Nie gryzę!
ALE JA TAK!- Z nad drzewa wyskoczył Syo. Kiedy zobaczył mnie w rozpuszczonych włosach, skupił się tylko na nich.....
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz